WilnoZbliżał się urlop, a ja zastanawiałam się nad wyborem miejsca, w którym go spędzę. Marzyłam o wyjeździe za granicę, jednak nie mogłam przeznaczyć na ten cel zbyt dużej sumy pieniędzy. Dlatego też mój wybór padł na pobliską Litwę. Ani dojazd, ani noclegi nie zrujnowały mojego portfela, co uważam za bardzo duży plus. Zwiedzanie rozpoczęłam od Wilna i Ostrej Bramy. Później przyszła kolej na następne kościoły i cerkwie, których w Wilnie nie brakuje. Po którymś kościele z kolei przestałam odróżniać je od siebie i zrezygnowałam z dalszego zwiedzania. Wybrałam się za to na Górę Trzech Krzyży, z której mogłam podziwiać panoramę miasta. Zdecydowanie jest to miejsce, które powinno znaleźć się w programie każdej wycieczki do Wilna. Jako miłośniczka romantyzmu nie mogłam darować sobie wizyty w Muzeum Adama Mickiewicza, miejscu, w którym żył i tworzył polski poeta.

Znajdziemy tam nawet kapcie naszego wieszcza narodowego, a trzeba przyznać, że to dość niecodzienny widok. Na uwagę zasługuje też cmentarz na Rossie, na którym znajdziemy groby wielu słynnych Polaków. Spragniona kontaktu z naturą wybrałam się nad Zielone Jezioro, które zauroczyło mnie przepięknymi krajobrazami. Wspaniałe miejsce na niedzielny spacer.

Uwieńczeniem wycieczki była wizyta w pobliskich Trokach i zwiedzanie tamtejszego zamku. Nie byłabym sobą, gdybym zwiedzając obcy kraj nie spróbowała tamtejszych przysmaków. Tym razem wybór padł na słynny chłodnik litewski i cepeliny. Obie potrawy są zdecydowanie godne polecenia. Jedynym mankamentem są ich wysokie ceny i problemy ze znalezieniem wolnego stolika w restauracji, jednak wyborny smak cepelinów wynagrodził mi wszystkie te niedogodności.

Tagi: , , , ,