ParyżKażdy z nas ma takie miejsce, które chciałby odwiedzić chociaż raz w swoim życiu. Dla mnie takim miejscem od zawsze był Paryż i w czasie ostatnich wakacji udało mi się to marzenie zrealizować. Poświęciłam na to większość swoich oszczędności, ale na pewno tego nie żałuję. Na wyprawę swojego życia wybrałam się z najlepszą przyjaciółką. Już na wstępie zrezygnowałyśmy z wycieczki wykupionej w biurze podróży.

Wyprawa planowana samodzielnie daje o wiele więcej swobody. Zaopatrzone w najlepsze przewodniki ruszyłyśmy na spotkanie przygodzie. Pierwszym miejscem, które odwiedziłyśmy był Luwr.  Wygląd zewnętrzny budynku nie zachwycił nas, ale doskonale zdawałyśmy sobie sprawę, jakie skarby skrywa.  Kierując się względami ekonomicznymi wybrałyśmy się tam we czwartek, wtedy wstęp do muzeum jest darmowy. Cały dzień, który tam spędziłyśmy nie wystarczył na obejrzenie wszystkich eksponatów. Miałam więc pierwszy powód, by jeszcze raz wrócić do Paryża. 

Słynna wieża Eiffla nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia, ale żeby tradycji stało się za dość, wjechałyśmy windą na górę. Znacznie bardziej spodobały nam się kościoły – słynne Notre Dame i Sacre Ceure. Jeśli chodzi o względy praktyczne, zdecydowanie nie polecam zwiedzanie Paryża samochodem. Znalezienie miejsca parkingowego lub przebicie się przez tłumy samochodów w centrum graniczy z cudem.

Sporym rozczarowaniem było też to, że nie udało mi się porozmawiać z żadnym Francuzem. W miejscach, które odwiedzałam było zdecydowanie więcej turystów niż rodowitych Paryżan. W czasie kolejnej wizyty na pewno skupię się na mniej uczęszczanych miejscach i mam nadzieję, że dzięki temu uszczknę nieco z atmosfery prawdziwego Paryża.

Tagi: , , , , ,